Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

09 Wrz

Piłsudski do czytania

Pilsudski do czytaniaCzytanie pism znanych polityków nie zawsze stanowi przyjemność. W zależności od poruszanej tematyki, stylu pisania, okresu z którego pochodzą stanowić mogą albo niezwykłą przyjemność albo drogę przez mękę. Spośród polityków polskich najczęściej wydawane są pisma dwóch wielkich indywidualności XX wieku, czyli Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego. O ile pisma tego drugiego publikowane są jako całe tomy, bez dokonywania wyboru, to inaczej rzecz wygląda w przypadku Pierwszego Marszałka Polski. Oczywiście jego „Pisma zebrane”, doczekały się po 1989 r. wznowienia (obecnie ukazuje się kolejne), ale już w latach osiemdziesiątych XX wieku władze wydały zgodę na publikację wyboru „Józef Piłsudski o państwie i armii”. W miarę wąski krąg poruszanych tematów i tak nie zniechęcił czytelników, którzy spragnieni treści pisanych przez zakazanego przez wiele lat autora błyskawicznie wykupili nakład.

Najnowszy wybór tekstów Józefa Piłsudskiego ukazał się nakładem wydawnictwa „Znak Horyzont”. W „Znaku” ukazała się kilka lat temu biografia Komendanta napisana przez Andrzeja Garlickiego. Tym razem trudu dokonania wyboru tekstów do publikacji podjęli się Zdzisław Najder i Roman Kuźniar. Obaj także są autorami tekstów wprowadzających P.T. Czytelników, w meandry publikowanych tekstów, ale także całości twórczości literackiej Józefa Piłsudskiego. W opinii obu reaktorów znajduje się ona na wyżynach twórczości pośród tekstów pozostawionych przez największych polityków.

Józef Piłsudski nie był formalnie przygotowany do tworzenia dzieł o wielkiej wartości literackiej. Wykształcenie odebrane w domu, a następnie w gimnazjum rosyjskim, gdzie zabraniano mówić po polsku, oraz roczne studia medyczne nie stanowiły o wybitnych umiejętnościach posługiwania się literacką polszczyzną, ale podobnie jak w kwestii formalnego wykształcenia wojskowego, nie było to przeszkodą w osiągnięciu sukcesów. Okazuje się, że rozpoczęcie przygody ze słowem pisanym w wieku trzynastu lat nie było przypadkiem. I nie mniej istotne jest to, że Józef Piłsudski był wielbicielem poezji Juliusza Słowackiego, do którego częstokroć odwoływał się.

Książka składa się z pięciu zasadniczych części. W pierwszej Z. Najder i R. Kuźniar przybliżają wartość tekstów Naczelnika, które porównują m.in. do memuarystyki Winstona Churchilla oraz Karola de Gaulla. Podkreślają, że ich wartość sytuuje je na równi, a nawet czasem wyżej niż najbardziej znane teksty pisarzy polskich tworzących w czasach Józefa Piłsudskiego.

Druga część to teksty z okresu konspiracyjnego. Z najbardziej znanym czyli „Bibułą”. Z jej treści kształcili się nie tylko konspiratorzy, ale także przemytnicy, którzy z uznaniem podchodzili do opisywanych sposobów przenoszenia nielegalnych wydawnictw.. Nie brakuje także tekstów uzasadniających wybory ideowe autora. Wątek autobiograficzny obecny jest także we wspomnieniu o buncie w Irkucku, który stał się przyczyną zetknięcia z brutalnością wojska rosyjskiego, a w konsekwencji, jak głosi legenda (bo nie jest to napisane wprost), utraty dwóch przednich zębów.

Drugi, najkrótszy z rozdziałów, zawiera listy do Leonardy Lewandowskiej, pierwszej, młodzieńczej miłości towarzysza „Wiktora” oraz Aleksandry Szczerbińskiej, z którą uczucie połączyło go w trakcie pracy konspiracyjnej. Listy do pierwszej stanowią nie tylko obraz łączącego ich uczucia, ale także przyczynek do biografii zesłańca syberyjskiego. Ukazują także zmieniający się powoli charakter ich znajomości. Po raz kolejny okazało się, że rozłąka brutalnie potrafi zweryfikować siłę uczucia. Listy pisane do Aleksandry Szczerbińskiej mają nieco inny charakter. Pisane w czasie trwania wojny ukazują troskę i przywiązanie do adresatki.

Kolejna część zawiera teksty poświęcone Legionom. Powstały one nie tylko w  czasie Wielkiej Wojny, ale także z okazji kolejny zjazdów Związku Legionistów Polskich. Rozpoczynają ten rozdział słynne słowa :”Odtąd nie ma już strzelców, ani drużyniaków…” wypowiedziane w krakowskich Oleandrach. Osobiste wahania wynikające z konieczności podejmowania niestandardowych, a nawet sprzecznych z rozkazami, działań przy odwrocie spod Krzywopłotów wprowadzają czytelnika w stan umysłu Komendanta, który od Uliny uwierzył w swe wojenne szczęście i umiejętności. Teksty pisane już po zakończeniu wojny miały za zadanie ukazać zarówno trudności z jakimi przychodziło się zmierzyć Józefowi Piłsudskiemu w momencie podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu walki, jak i efekty pracy z żołnierzami, którymi dowodził. To właśnie wtedy zrodził się kult wodza, który ma wizję odrodzenia Rzeczpospolitej i skutecznie ją realizuje.

Ostatni rozdział to teksty powstałe  w tracie pierwszej wojny oraz po 1918 r. Sięgają one swymi korzeniami do najdawniejszych zainteresowań Marszałka związanych powstaniem styczniowym.  Jako znawca tej tematyki dokonał analizy potencjału osób nadających się na przywódców w okresie powstania styczniowego i spośród wielu kandydatów nie dostrzegł, poza jednym wyjątkiem, kogoś, kto mógłby stanąć czele narodu. Ta umiejętność zwięzłej charakterystyki znajduje także swoją emanację w ocenach wystawionych polskiej generalicji, sporządzonych przed odejściem z wojska w 1923 r. Gros tekstów poświęconych jest także sprawom politycznym z okresu kształtowania się państwa polskiego. Szczególnie teksty dotyczące Gabriela Narutowicza poruszają swą wymową.

Książka nie zawiera tekstów związanych z działalnością polityczną Józefa Piłsudskiego po 1923 r., choć również wśród nich można znaleźć teksty o znacznej wartości literackiej. Recenzowana pozycja wysoko zawiesza poprzeczkę wydawnictwom, które planują wydanie zbliżonych pozycji, niezależnie od tego, czyje teksty będą miały być publikowane. Dodatkowym walorem „Piłsudskiego do czytania” jest jego przystępność. Dla pełnego zrozumienia tekstów nie potrzeba szczegółowej wiedzy historycznej. Ważniejsza od kontekstu historycznego jest warstwa literacka, pełna bogatego słownictwa, przepięknych sformułowań i odniesień, których nie uświadczy się słuchając czy czytając współczesnych nam polityków. Autor recenzji nie wątpi, że dziś Marszałek śmiało mógłby sięgnąć także po laur zwycięzcy konkursu „Złote usta” organizowanego przez radiową „Trójkę”.

Dla porządku rzeczy należałoby sprostować dwie informacje zawarte w tekstach Z. Najdera i R. Kuźniara. Po pierwsze „Piękna Pani”, to nie Aleksandra Szczerbińska, a Maria Piłsudska, żona Józefa. Po drugie, weterani powstania styczniowego w okresie międzywojennym nosili granatowe, a nie czarne mundury.

Dariusz Nowiński

Ocena recenzenta

Temat i treść - 9/10

Język, styl, kompozycja tekstu – 9/10

Forma wydawnicza - 9/10

Informacje o publikacji

Tytuł: Piłsudski do czytania

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Rok wydania: 2016

Liczba stron: 362

Okładka: Miękka

ISBN:978-83-240-4153-4

Ostatnio zmieniany piątek, 09 wrzesień 2016 13:49

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version