Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

05 Kwi

Ludwik Kmicic-Skrzyński

Gen. bryg. Ludwik Kmicic-Skrzyński zmarł jako ostatni z „Siódemki” Beliny. Pozostał po wojnie na Zachodzie – jak wszyscy żyjący członkowie patrolu Beliny. Zamieszkał w Wielkiej Brytanii, żegnał w ostatniej drodze swoich kolegów, którzy i tam umierali: J. Głuchowskiego i S. Hankę-Kuleszę.

Po I wojnie strzelecki pseudonim przyjął za zgodą wojewody poleskiego do swojego nazwiska na stałe, najpierw Skrzyński-Kmicic, później używał nazwiska Kmicic-Skrzyński. Miał piękną kartę bojową w I i II wojnie, wojnie bolszewickiej.

Read More

Rodzina polska z Odessy

 

   Z uwagi na miejsce urodzenia i wychowania (Odessa) przez całe życie „zaciongał z liekka”. Ale o ile marszałkowi Piłsudskiemu, urodzonemu także w strefie „zaciongania” – ale bardzo polskiej, bo na Wileńszczyźnie – uchodziło to, o tyle Skrzyński miewał małe kompleksy z powodu swojego akcentu.

   Życiorys Generała należy do iście wojskowych i bohaterskich. Całe dorosłe życie poświęcił Ojczyźnie, służąc w wojsku, choć nie zawsze wierny był kawalerii. Spisał obszerny pamiętnik z czasów służby w Legionach Polskich i Wojsku Polskim.

   Urodził się w Odessie 26 VIII 1893 r., z ojca Stanisława Modesta, ziemianina rodem z Wołynia, i Józefy z Arciszewskich. Po śmierci Skrzyńskiego w W. Brytanii, jego koledzy w liście do Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce napisali, że Kmicic-Skrzyński był „zesłańcem w trzecim pokoleniu” – rzekomo na podstawie relacji Generała. „Polski słownik biograficzny” podaje, że do Rosji przenieśli się jego rodzice bezpośrednio z Polski.

   Warto wrócić jednak do „pierwszych pokoleń” Skrzyńskich. Otóż jak wzmiankują heraldycy, w XV w. Jędrzej h. Łada pojął za żonę dziedziczkę wsi Skrzyno w ziemi wieluńskiej. Od tego czasu zaczął pisać się Jędrzej Łada-Skrzyński. Jego synowie Jan i Zbigniew i kolejne pokolenia pisali się już Skrzyńscy.

   W Odessie Ludwik ukończył szkołę realną, maturę zdał w Tyflisie, gdzie jako gimnazjalista działał w organizacjach postępowo-niepodległościowych, zetknął się z polskimi i rosyjskimi socjalistami. Uciekając przed aresztowaniem wyjechał na studia politechniczne (chemia) do Leodium w Austrii, tam zbliżył się do polskich środowisk niepodległościowych, zetknął się z działaczami Związków Strzeleckich (ZS). Był dumny, że został zaakceptowany i przyjęty przez polskie środowiska. Jakiegoś Rosjanina, który źle wyraził się o Polakach, wyzwał na pojedynek.

   W Leodium poznał Władysława Belinę-Prażmowskiego, który był słuchaczem tej samej akademii. Nawiązał kontakt z „Filaretami” i wstąpił do Związku Strzeleckiego. W Leodium Skrzyński przeszedł szkolenie strzeleckie na kursie Szkoły Podchorążych ZS i gdy przeniósł się na studia do Nancy, zorganizował tam pluton strzelców Kompanii Belgijskiej, co było zaszczytem. Został tam mianowany komendantem i głównym instruktorem ZS. Latem 1914 r. został „zaciągnięty” przez Belinę do pierwszego patrolu. Belina, znając jego walory intelektualne i bojowe, poprosił go o wzięcie udziału w akcji.

   Awanse Ludwika Kmicic-Skrzyńskiego: wachmistrz (1916), por. (1918), rtm. (1919), mjr (1920), ppłk (1923), płk SG (1928), gen. bryg. (1938)


Życie poświęcił Ojczyźnie

   W Legionach Polskich służył w 1. Pułku ułanów Beliny, gdzie karierę dowódczą zaczynał od z-cy dowódcy plutonu, chwilowo przeniesiony został do 5 pułku piechoty. Wykazywał się niezwykła odwagą. W walkach pod Urzędowem ranny był w głowę, po wyzdrowieniu powrócił w 1916 r. do 1. Pułku Ułanów, gdzie został z-cą dowódcy plutonu w 3 szwadronie. Po kryzysie przysięgowym (1917), jak większość kolegów, został internowany i wywieziony do Beniaminowa. Po uwolnieniu z obozu, od października 1918 r. przebywał w Chełmie, gdzie został adiutantem mjr. G. Orlicz-Dreszera oraz dowódcą powiatu wojskowego Chełm i Włodawa. Rozbrajał Austriaków, a także pilnował majątku wojskowego pozostawionego na tych terenach przez służby austro-węgierskie, szczególnie pilnowano transportów wojskowych i zasobnych magazynów, aby nie wpadły w ręce Rosjan lub Ukraińców.  Z Dreszerem współtworzył 1. Pułk Ułanów, który 8 stycznia 1919 r. zmienił nazwę na 1. Pułk Szwoleżerów. Por. L. Kmicic-Skrzyński dowodził pierwszym szwadronem pułku, który zorganizował jeszcze na ziemi chełmińskiej. 19 kwietnia tego roku pod Wilnem, 1 Pułk Szwoleżerów był w składzie grupy kawaleryjskiej ppłk. W. Beliny-Prażmowskiego, mjr Dreszer miał tworzyć odwód Beliny, jednak o świcie porwał szwadron Kmicic-Skrzyńskiego oraz dwa plutony 30go szwadronu i uderzył konno na miasto, wchodząc do niego przez Ostrą Bramę. Szwoleżerowie podeszli aż na plac Katedralny, pierwszy szwadron Kmicica zdobył po krótkiej walce Górę Zamkową a trzeci szwadron zdobywał miasto pieszo, dom po domu, przeganiając wroga. Kmicic został na przedpolach Wilna ciężko ranny. Walki prowadzone przez grupę kawalerii pod dowództwem Dreszera na Ukrainie, w tym zajęcie 8 maja 1920 r. Kijowa, odbywały się przy stałym udziale Kmicica. Ważnym etapem tej akcji były zagony na stację Teterew z mostem oraz na Malin i Irszę. Teterew zdobywał rtm. Kmicic-Skrzyński dowodząc: pierwszym i drugim szwadronem 1. Pułku Szwoleżerów, plutonem karabinów maszynowych, plutonem artylerii i plutonem szwadronu technicznego. Za pomyślne przeprowadzoną akcję zdobycia Kijowa pułk otrzymał rozkaz pochwały, w którym czytamy m.in.
- „ W szczególności głębokie moje uznanie, majorowi Orlicz-Dreszerowi, który pomimo ciężkiej rany kierował bojem. Prócz tego wyrażam podziękowanie zastępcy dowódcy pułku rotmistrzowi Głogowskiemu i dowódcy w boju na stacji Teterew, rotmistrzowi Skrzyńskiemu”. Nadal życzę pomyślnej pracy pułkowi i baterii ku Chwale Ojczyzny i na chlubę Jazdy Polskiej”
(-) Romanowicz, gen. ppor. i dowódca brygady

Gen. bryg. Aleksander Romanowicz był w tym czasie dowódcą VII Brygady Jazdy.

   W czasie walk legionowych i późniejszych wojen Kmicic-Skrzyński pełnił następujące funkcje dowódcze:
   z-ca d-cy plutony w 1. Pułku Ułanów Legionów Polskich Beliny-Prażmowskiego, d-ca 1. Szwadronu w 1. Pułku Szwoleżerów, z-ca d-cy 1. Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego, szef sztabu VII Brygady Kawalerii (wiosną 1920), od VII 1920 d-ca 11. Pułku Ułanów, szef sztabu 2. Dywizji Kawalerii, szef Wydziału Ogólnego Departamentu Kawalerii Ministerstwa Spraw Wojskowych, od VII 1927 do II 1929 oficer inst. Korpusu Obrony Pogranicza, od III 1929 d-ca brygady kawalerii „Białystok” (później Podlaskiej). Ukończył Wyższą Szkołę Wojenną oraz francuską Ecole Superieure de Guerre. Zbierał najwyższe noty u wykładowców.

 

goszyce

Goszyce, 1924 r., ppłk L. Kmicic-Skrzyński drugi od lewej w górnym rzędzie

 

   Kmicic stronił od gwaru i tłumów, nie dziwiło zatem jego przyjaciół, gdy postanowił opuścić Warszawę w połowie 1927 r. Poprosił o przyjęcie go do raportu do Marszałka w sprawie przeniesienia. Powodem prośby była nieciekawa praca w Departamencie Kawalerii; męczące użeranie się w sprawach materialnych i personalnych, różne niejasne kryteria ocen oficerów i różne oceny rocznych kwalifikacji etc. Tak oto wspomina tę prośbę
   -„Gdy stanąłem do raportu, przedstawiłem Marszałkowi moją prośbę o przeniesienie mnie na takie stanowisko, gdzie mógłbym coś zdziałać pożytecznego i … poza Warszawę. Zameldowałem, że tu w Warszawie, czuję się źle, a w Departamencie Kawalerii tonę. Nie była to skarga na szefa Departamentu, gdyż on był też bezsilny. Kawaleria nie była w modzie.

   Marszałek zdziwił się, gdy usłyszał moją prośbę przeniesienia poza Warszawę. Był to jeden z nielicznych wypadków, gdy petent prosił o przeniesienie poza Warszawę. Zazwyczaj było odwrotnie. Po uważnym wysłuchaniu krótkiego zresztą meldunku, Marszałek powiedział: Dobrze, zostaniecie przeniesieni, i to… na Polesie. Do KOP”.

 

zjazd1939

Zjazd Legionistów w Krakowie (VIII 1939). Gen. L. Kmicic-Skrzyński w środku


II wojna światowa i emigracja

   W chwili wybuchu wojny dowodził Podlaską Brygadą Kawalerii (Białystok), wchodzącą w skład Okręgu Korpusu nr III w Grodnie, którym dowodził gen. Józef Olszyna-Wilczyński, zastrzelony przez sołdatów rosyjskich 21 września 1939 r. na oczach żony.

   Kmicic walczył do 5 października w grupie gen. Kleeberga – powszechnie podaje się, że Polska skapitulowała we wrześniu, otóż nie! Wiele oddziałów, które miały amunicję, walczyło do końca, tak było z gen. Kmicic-Skrzyńskim. Poddał się, jako jeden z ostatnich wielkich dowódców kawalerii, dopiero po wyczerpaniu amunicji; dostał się do niewoli. W niemieckich oflagach przebywał 5 lat, po wyzwoleniu obozu został na Zachodzie wstępując do II Korpusu Polskiego we Włoszech, następnie przebywał w obozie wojskowym w Maghull pod Liverpoolem. Żył skromnie, pracował zarobkowo jako zwykły robotnik w fabrykach Londynu i Manchesteru, pracował jeszcze pięć lat po osiągnięciu wieku emerytalnego, przechodząc na emeryturę dopiero gdy skończył 70 lat. Angażował się w życie organizacji kombatanckich, pomagał też finansowo rodzinie w kraju. Był członkiem Instytutu Józefa Piłsudskiego w Londynie i w Ameryce, Instytutu Polskiego i Muzeum im. Gen. W. Sikorskiego, Zrzeszenia Kół Pułkowych Kawalerii i Piechoty, założył Koło Instytutu J. Piłsudskiego w Manchesterze. Pisywał do kwartalników historycznych, do „Przeglądu Kawalerii i Broni Pancernej”, napisał przedmowę do książki "50-lecie 16 Pułku Ułanów Wielkopolskich im. gen. dyw. G. Orlicz-Dreszera". Bardzo przeżywał waśnie Polaków na emigracji, stanął po stronie gen. Andersa w sporach politycznych o zjednoczenie emigracji.  

   Zmarł na raka 14 lutego 1972 r. w szpitalu w Manchesterze. Wiedząc, że jest chory, nie wyraził pierwotnie zgody na operację w obawie, że może nie przeżyć i nie dokończyć pisania dziejów Legionów Polskich, rozpoczętej i bardzo zaawansowanej pracy. Pamiętnik zaczął pisać w 1916 r. w Legionach i był pewien, że zaginął w czasie II wojny. Jednak po wojnie otrzymał z kraju dwa zeszyty, poprawił je, przepisał i zaczął pisać następne rozdziały. Postanowił wyjść ze szpitala i dokończyć pisanie tej kroniki. Jednak po krótkim czasie wróciła gorączka, został zmuszony do poddania się operacji… której niestety nie przeżył. Napisał kilkadziesiąt stron wspomnień, niedokończonych, bez ostatniego rozdziału. Podzielił kopie wg rozdzielnika: Instytut Józefa Piłsudskiego w Londynie, Instytut Józefa Piłsudskiego w Ameryce, Koło Beliniaków w Londynie, dla wnuka Andrzeja i 4 egz. zachował dla siebie.

   Przed śmiercią wyraził życzenie, że chce mieć pogrzeb polski, z polskiego kościoła i grób w polskiej części cmentarza w Manchesterze. Ks. Prałat Bas otrzymał stosowne pozwolenie na taki pogrzeb od bpa katolickiego ks. Holanda, poprosił także księdza ewangelickiego o pomoc i udział w ceremonii pogrzebowej.

   Na pogrzeb Generała przybył biskup ewangelicki ks. Fierla, który wygłosił w kościele piękne pożegnalne kazanie. Egzekwie i większości modlitw odmawiało dwóch księży katolickich i trzech ewangelickich. Na pogrzeb Kmicic-Skrzyńskiego przybyła licznie miejscowa Polonia, przedstawiciele środowisk kombatanckich – głównie kawalerzyści 1. Pułku Szwoleżerów; 2, 11 i 16 Pułku Ułanów. Na koniec ceremonii, nad trumną – prawie w głąb otwartego grobu pochyliły się w hołdzie sztandary. Gen. Kmicic-Skrzyński odznaczony został m.in.: Orderem Virtuti Militari 5kl., Krzyżem Niepodległości, Orderem Odrodzenia Polski 4kl., Krzyżem Walecznych x 4, Krzyżem Zasługi Złotym, Medalem za Wojnę 1918-20, Medalem Zasługi Rumunii, Łotewskim Medalem Pamięci i innymi.

   W czasach legionowych jeździł na koniu „Bek”, był to gniady wałach, posłuszny i spokojny w walce. Drugim koniem Kmicica był „Tuman”.

   Był dwukrotnie żonaty (zmienił wyznanie). Miał dwóch synów, Andrzeja i Władysława, żołnierzy AK poległych w Powstaniu Warszawskim. Wnuk po jednym z nich mieszkał po wojnie w Polsce, jemu szczególnie pomagał Generał. Na płycie nagrobnej napisano: Życie poświęcił Ojczyźnie, serce kawalerii polskiej.

 

Wojciech Grochowalski

 

Tekst ukazał się w numerze 27 Magazynu Społeczno-Kulturalnego "Kultura i Biznes" (listopad-grudzień 2005)

Zdjęcia: Narodowe Archiwum Cyfrowe

logo rgb_0

Ostatnio zmieniany sobota, 28 kwiecień 2012 09:57
Wojciech Grochowalski

Jest historykiem, wydawcą, publicystą, animatorem kultury, prezesem zarządu Fundacji im. Artura Rubinsteina w Łodzi. Od 2002 r. wydaje czasopismo "Kultura i biznes", którego jest także redaktorem naczelnym. Jest autorem wydawcą wielu książek.

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version