Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

19 Wrz

Generał Stanisław Grzmot-Skotnicki

  • Napisane przez  Redakcja KNM

Grzmot_-_ikonaW wojnie polsko-niemieckiej 1939 roku zginęło kilku polskich generałów, jednym z nich był znakomity kawalerzysta – Stanisław „Grzmot” Skotnicki.

 

Stanisław Skotnicki urodził się 13 stycznia 1894 roku w majątku Skotniki w powiecie sandomierskim. Po ukończeniu w 1912 roku średniej szkoły handlowej w Radomiu, rozpoczął studia w Akademii Handlowej w St. Gallen w Szwajcarii. Tam też wstąpił do Związku Strzeleckiego przyjmując pseudonim „Grzmot”. Po ukończeniu w 1913 roku kursu oficerskiego został komendantem ZS w St. Gallen. W lipcu 1914 roku powrócił do Galicji, a 2 sierpnia wziął udział w pierwszej akcji bojowej – był członkiem patrolu, tzw. „siódemki”, który pod dowództwem Beliny-Prażmowskiego dokonał zwiadu w okolicach Jędrzejowa. Skotnicki od października 1914 jako podporucznik był dowódcą plutonu, a od stycznia 1915 roku jako porucznik dowódcą szwadronu w 1 pułku ułanów Legionów Polskich.

 

Patrol_strzelecki

Patrol strzelecki. Na schodach stoją: Ludwik Kmicic-Skrzyński (z lewej), Władysław Belina-Prażmowski (z prawej). Niżej od lewej stoją: Zygmunt Bończa-Karwacki, Stanisław Grzmot-Skotnicki, Janusz Głuchowski, Antoni Jabłoński; leży Stefan Hanka-Kulesza.

 

 

Siodemka_Beliny

 

Sześciu z siedmiu ułanów pierwszego patrolu Beliny Prażmowsiego. Stanisław Skotnicki "Grzmot" drugi z prawej.

       W konsekwencji odmowy złożenia przysięgi na wierność obu cesarzom zostaje w lipcu 1917 roku internowany w Szczypiornie, a następnie więziony przez Niemców w Havelbergu, Rastadt oraz Werl. Zwolniony w połowie października 1918 roku, zostaje w listopadzie zastępcą dowódcy 1 Pułku Szwoleżerów w stopniu rotmistrza. Na jesieni 1919 roku zostaje wysłany do Aplikacyjnej Szkoły Jazdy w Saumur we Francji, którą kończy z pierwszą lokatą w sierpniu 1920 roku. Po powrocie do Polski, awansowany do stopnia podpułkownika dowodzi VIII Brygadą Kawalerii w walkach na Wołyniu. Najbardziej spektakularnym jego czynem w wojnie polsko-sowieckiej stał się zagon na Korosteń w dniach 1-12 października 1920 roku. Podczas walk osobiście dowodził szarżami kawalerii pod Krasnogórką, gdzie jak wspominał gen. Rómmel: Następuje krytyczny moment ogólnego zamieszania. Wówczas dowódca brygady „Grzmot” podrywa garstkę ułanów, znajdujących się kolo niego do ponownego przeciwuderzenia oraz w nocnym boju pod Rudnią Baranowską, doprowadzając do całkowitego rozbicia sowieckiej 7 DS, biorąc do niewoli 1400 jeńców. „Grzmot” zyskał uznanie przełożonych, którzy wystawili 26-letniemu oficerowi bardzo pozytywne opinie, gen. Skierski pisał: Wybitny dowódca, świetny typ bojowego kawalerzysty-dowódcy. Skotnicki był kawalerem Krzyża Złotego Orderu Virtuti Militari oraz czterokrotnie Krzyża Walecznych.

 

       W latach 1921-1924 Skotnicki jest w stopniu pułkownika (od 1923 roku) instruktorem, potem głównym instruktorem w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, po czym dowodzi 15 Pułkiem Ułanów Pomorskich w Poznaniu. W trakcie zamachu majowego wykonując rozkaz gen. Hausera, rusza ze swym pułkiem na pomoc rządowi. Na szczęście zdołał dotrzeć tylko do Sochaczewa, nie musząc walczyć przeciw Piłsudskiemu. Pomimo tego w 1927 roku Piłsudski mianował go dowódcą IX Brygady „Baranowicze” (potem Nowogródzkiej). Dnia 1 stycznia 1930 roku zostaje awansowany do stopnia generała brygady.

 

       Od 1937 roku dowodził Pomorską Brygadą Kawalerii, z którą wziął udział w październiku 1938 roku w zajęciu Zaolzia. 25 sierpnia 1939 roku został dowódcą nowo utworzonej Grupy Operacyjnej „Czersk”, stanowiącej część Armii „Pomorze”. W skład grupy Skotnickiego wchodziła Pomorska Brygada Kawalerii oraz oddziały Obrony Narodowej. Oddziały GO „Czersk” (w sumie 3 pułki kawalerii, 5 batalionów piechoty, 7 baterii artylerii lekkiej i konnej, 9 samochodów pancernych, 13 lekkich czołgów) broniły odcinka o długości 70 km. Niemcy skierowali przeciw oddziałom Skotnickiego 207 DP oraz 20 DPZmot.

 

Bortnowski-_pomnik

 

Gen. dyw. Władysław Bortnowski, w czasie wojny polsko-niemieckiej 1939 r. dowódca Armii "Pomorze" w skład której wchodził GO "Czersk" gen. bryg. Stanisława Grzmot-Skotnickiego

 

       Po ciężkich walkach jednostki piechoty ON wycofały się wieczorem 1 września znad granicy na pozycję obrony stałej na Brdzie koło Rytla. Wobec groźby odcięcia odwrotu przez niemiecką 20 DPZmot, Grzmot-Skotnicki nakazał 18 pułkowi ułanów przeprowadzenie przeciwuderzenia na niemiecką piechotę. Szarża dwóch szwadronów pod Krojantami zaskoczyła Niemców, którzy wycofali się, co umożliwiło przejście polskiej piechoty nad Brdę. Z szarżą pod Krojantami łączą się mity przedstawiające polskich ułanów pędzących z białą bronią na czołgi. W rzeczywistości szarża miała na celu zaatakowanie piechoty, a pojawienie się niemieckich wozów pancernych całkowicie zaskoczyło polską kawalerię i spowodowało duże straty. Zginął m.in. dowódca 18 pułku ułanów płk. Mastalerz, co Skotnicki skomentował następującymi słowami: Żałuję, że nie brałem udziału w szarży pod Krojantami. Strasznie mi szkoda kochanego Masztalerza, to był wspaniały oficer.

 

Mauritz_von_Wiktorin

 

Gen. Mauritz von Wiktorin dowódca 20 20 DPZmot z którą przyszło walczyć GO "Czersk" gen. Grzmot-Skotnickiego

 

       2 września Niemcy po rozbiciu polskiej 27 DP, odcięli GO „Czersk” od głównych sił Armii „Pomorze”. W tej sytuacji Grzmot wydał rozkaz przebijania się na południe w kierunku na Świecie, gdzie szykowano przeprawę przez Wisłę. W wyniku odwrotu jednostki GO „Czersk” uległy rozproszeniu, a sam Skotnicki przebił się ze swoim sztabem do Bydgoszczy, gdzie zameldował się u gen. Bortnowskiego. Niemniej – wspominał Jerzy Kirchmajer – jednak generał przyjechał w świetnej formie, którą zachował zresztą w całej kampanii. Jak zawsze elegancki, bardzo spokojny. Po połączeniu ocalałych oddziałów Armii „Pomorze” z Armią „Poznań”, 8 września Skotnicki otrzymał od gen. Kutrzeby dowództwo nad Grupą Kawalerii, złożoną z Podolskiej BK, resztek Pomorskiej BK oraz 7 batalionu strzelców. Grupa Skotnickiego miała za zadanie osłaniać od zachodu atak gen. Knolla-Kownackiego na Stryków, będący częścią polskiego zwrotu zaczepnego z nad Bzury.

 

       9 września Podolska BK zdobyła przejściowo Uniejów oraz Wartkowice. Walki toczone z Niemcami w dniach 10-11 września bardzo mocno wykrwawiły jednostki dowodzone przez Grzmota. 12 września gen. Kutrzeba postanowił przerwać natarcie w kierunku Radom-Łódź i dokonać zwrotu w stronę Warszawy. Osłonę manewru od zachodu powierzono grupie Skotnickiego, która 14 września rozpoczęła bój o Łęczycę- niestety miasta nie udało się utrzymać. Tego samego dnia rozwiązano grupę Skotnickiego, pozostawiając mu tylko resztki Pomorskiej BK oraz 7 baon strzelców. Grzmot próbował wymóc na Kutrzebie zmianę decyzji, Generał Skotnicki – wspominał Kutrzeba – prosił mnie, abym pozwolił mu dowodzić grupą kawalerii złożoną z Brygad Kawalerii Wielkopolskiej i Podolskiej, którą to grupą miał dowodzić, zgodnie z moim rozkazem, gen. Roman Abraham. Dałem mu odpowiedź odmowną. [...]  Sądzę, że zmiany przydziału swego pragnął gen. Skotnicki, dlatego, że przed grupą kawalerii otwierało się znowu wdzięczne i efektowne zadanie jeździeckie, tj. wkroczenie do bitwy na flance armii, a wreszcie wjazd do Warszawy. Może jednak wyczuł on, że zadanie straży tylnej jest ponad oddane mu siły, a może przeczuwał swój bliski, ale bohaterski koniec na polu chwały.

 

       Oddziały Skotnickiego, na które 16 września poszło główne niemieckie natarcie, wycofały się w nieładzie, a sam „Grzmot” dotarł 18 września do Radziwiłłowa, koło Tułowicz wraz ze swym sztabem oraz 400-500 ludźmi. Osobiście prowadził natarcie piechoty, która bagnetami i granatami torowała sobie drogę. W pewnym momencie polska piechota natrafia na kolumnę taborów niemieckich. Kilka wozów podpalono, a następnie ruszono przez tor kolejowy do puszczy Kampinoskiej. Jak wspominał ppor Wróblewski, z przodu dało się słyszeć wołanie z wyraźnym niemieckim akcentem: stój, kto idzie?, po czym padła odpowiedź: swoi, a następnie panie generale to Niemcy. Nieprzyjaciel otworzył ogień, rzucił kilka granatów i oświetlił przedpole rakietami. Wróblewski został ranny i leżąc w rowie usłyszał wołanie: Nicht schliessen, hier liegt ein verwundeter polnischer general. Niemcy oświetlili stóg siana, pod którym leżał ranny gen. Skotnicki w towarzystwie porucznika, wołającego w języku niemieckim, aby przerwać ogień. Obaj zostali wzięci do niewoli, a następnie niemiecki lekarz zaczął opatrywać rannego, który otrzymał postrzał w lewą nogę oraz podbrzusze. Około godziny szóstej 19 września generał Skotnicki zmarł. Niemiecki dowódca baterii zezwolił na wykopanie osobnego grobu dla generała, w którym został pochowany wraz z dwoma porucznikami. W 1941 roku został pochowany na cmentarzu w Janówku. W 1952 roku komuniści przeprowadzili ekshumację zwłok żołnierzy pochowanych na cmentarzu, a gen. Skotnicki został pochowany na cmentarzu powązkowskim.

 

Nagrobek_stanislaw_grzmot-skotnicki

 

Grób gen. Stanisława Grzmot-Skotnickiego na Powązkach

 

       We wrześniu 1980 roku odsłonięto w Tułowicach tablicę pamiątkową ku jego czci. W trakcie uroczystości mecenas Siła-Nowicki, były podkomendny generała powiedział: Może jest to symboliczne, że ten człowiek, który swoją błyskotliwą i wspaniałą karierę zaczynał, niosąc w sierpniu 1914 roku siodło ułańskie na plecach, zakończył ją nie na koniu, ale na czele oddziału maszerującego pieszo, z żołnierskim karabinem w ręku. Widać w tym jakieś uogólnienie, że jest on przedstawicielem – i w tym symbolem – całej armii polskiej, każdego Polaka walczącego o wolność ojczyzny.

 

 

Godziemba

fot. NAC, Wikipedia, http://www.austro-hungarian-army.co.uk

 

  

Wybrana literatura:

 J. Kirchmajer – Wspomnienia żołnierza

T. Kutrzeba – Wojna bez walnej bitwy

J. Rómmel – Kawaleria polska w pościgu za Budionnym

J. Wróblewski – Meldunek dotyczący okoliczności śmierci gen. Skotnickiego

K. Ciechanowski – Armia „Pomorze”

T. Jurga – Bzura 1939

M. Porwit – Komentarze do historii polskich działań obronnych w 1939 r.

Ostatnio zmieniany czwartek, 17 maj 2012 06:57

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version