Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

14 Sty

Stanisław Sosabowski i polski skauting

  • Napisane przez  Dariusz Krakowiak
gen. Stanisław Sosabowski"W wyznaczonym dniu w sali Sokoła zebrał się cały hufiec. Stanąłem przed frontem, obok mnie wyznaczony następca. Bez żadnych wstępów, nie chcąc wytwarzać napiętej sytuacji, oświadczyłem skautom, że od dziś będzie nimi dowodzić druh Chorzemski. Przed front wystąpili kolejno drużynowi wszystkich trzech drużyn, prosząc o zwolnienie z obowiązków. Mimo wszystko nie spodziewałem się takiej reakcji. Bez względu na motywy, które nimi kierowały, nie mogłem dopuścić do rozbicia skautingu".

 „Jestem wśród was najstarszym harcerzem....”

Stanisław Sosabowski urodził się 8 maja 1892 roku w Stanisławowie. Choć związany był z polskim skautingiem stosunkowo krótko, działalność ta wywarła wpływ na dalsze jego losy i pozostawiła miłe wspomnienia przyszłemu Generałowi Wojska Polskiego, dowódcy 21 pp „Dzieci Warszawy” oraz 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Człowiek ten stał się wychowawcą wielu pokoleń żołnierzy i oficerów. Na spotkaniach z harcerzami zawsze powtarzał z wielkim sentymentem „jestem wśród Was najstarszym harcerzem”. Zasługiwał na to miano, bowiem to młody zarzewiak Stanisław Sosabowski był jednym z twórców skautingu w Stanisławowie.
 
Pierwsze wieści o skautingu brytyjskim docierają na ziemie polskie już na jesieni 1909 r.  za sprawą artykułów w warszawskim tygodniku „Świat” oraz lwowskim dzienniku „Słowo Polskie”. Pomysł brytyjskiego generała Baden Powella polegał na kształtowaniu u młodych chłopców twardych cech charakteru, odwagi, uczciwości, karności i miłości bliźniego poprzez system gier i zabaw. Zajęcia mięli prowadzić starsi chłopcy a podstawową komórka miały być sekcje, czyli zastępy. Na ziemiach polskich ruch ten znalazł podatne podłoże, opierał się na wzorcach brytyjskich, ale charakter swój budował w oparciu o walkę niepodległościową. Za główny i pierwszoplanowy cel uznano wyzwolenie Polski spod jarzma zaborców, ale równolegle za najbardziej wartościowe cechy uznano wyższe wartości moralne określone  w Prawie Skautowym.
 
Tak, więc skauting został przyjęty jako wspaniała możliwość służby Polsce poprzez przygotowanie obywatela i żołnierza poprzez moralne i fizyczne przygotowanie do pracy dla Ojczyzny, równocześnie pozwalał na prowadzenie pracy samokształceniowej i na samowychowanie. Sam Andrzej Małkowski zdawał sobie sprawę, że nie wystarczy przetłumaczyć „Scouting for Boys” - książki Anglika. Należy ją przystosować do mentalności młodzieży polskiej oraz warunków działania bardzo odmiennych od angielskich, że trzeba nawiązać do naszych dziejów i zbudować most łączący piękne tradycje polskiego rycerstwa ze skautingiem. 20 marca 1911 r. na pierwszym organizacyjnym kursie skautowym Andrzej Małkowski zapoznał około 200 uczestników (członków wielu tajnych i jawnych organizacji m.in. Zarzewia, Eleusis, Sokoła) z treścią opracowanej przez siebie książki pt. „Scouting jako system wychowania młodzieży”, która w całości ukazała się w lipcu 1911r.   
 
Na jesieni 1909r, kiedy sygnały o skautingu brytyjskim przenikały na ziemie polskie, u  boku Sokoła –Macierzy  powstały Oddziały Ćwiczebne. Każdy oddział składał się z  2-4 plutonów, pluton zaś 3-4 zastępów po 8 uczniów z zastępowym. Głównym założeniem tego ruchu zarzewiackiego było wychowanie obywatela- żołnierza zdolnego do walki o niepodległość Polski, zaś podstawą wychowania fizyczno- wojskowego miały być ćwiczenia w terenie oraz gimnastyka w sokolni.W tym samym czasie w Stanisławowie powstał Oddział Ćwiczebny pod kierownictwem Stanisława Sosabowskiego (ps. Stanisław Węglarz) - ucznia maturalnej klasy Szkoły Realnej. Oddział przybrał jako patrona gen. Dyonizego Czachowskiego, bohatera Powstania Styczniowego. Skupił w swych szeregach młodzież szkolną wszystkich czterech średnich szkół (3 gimnazja i seminarium nauczycielskie) oraz młodzież robotniczą z Państwowej Szkoły Przemysłowej. Stanisławowski Oddział Ćwiczebny miał oparcie  w Sokole, bowiem na jego terenie odbywały się ćwiczenia gimnastyczne i strzelanie z karabinów na strzelnicy. Oprócz ćwiczeń polowych prowadzone były wykłady z zakresu fortyfikacji, walk ulicznych, taktyki, sygnalizacji, terenoznawstwa i organizacji wojsk rosyjskich.
   
gen. Stanisław Sosabowski Po wzorowo zdanej maturze w 1910r. Sosabowski opuścił  Stanisławów celem dalszej edukacji. Od listopada 1910r. do czerwca 1911r. przebywał w Krakowie, gdzie studiował w Wyższej Szkole Handlowej. Tam też zaangażował się w działalność niepodległościową w ramach II Oddziału Armii Polskiej. Po powrocie do Stanisławowa od lipca 1911r. otrzymał wytyczne celem zajęcia się miejscową organizacją Armii Polskiej. Rozpoczął starania nad ujawnieniem pracy wojskowej w Stanisławowie poprzez zalegalizowanie u władz austriackich Polskich Drużyn Strzeleckich.
 
W listopadzie 1911r. Stanisław Sosabowski otrzymał awans na chorążego, a w styczniu 1912r. nominację na komendanta XXIV Polskiej Drużyny Strzeleckiej (PDS). Drużyna Strzelecka Sosabowskiego stanowiła kompanię ćwiczebną podzieloną na plutony i drużyny. Dysponowała własnym lokalem. Z funduszu własnego, czyli wyłącznie ze składek członkowskich drużyna zaopatrzyła się w mundury strzeleckie i ekwipunek. Dla celów wyszkoleniowych zakupiono dwa manlichery i kilkanaście karabinów Werndla. Tak rozpoczęła się regularna praca wojskowa. W lipcu 1912r. były już dwa plutony – rzemieślniczy i akademicki – razem 24 członków.  Od 15 września 1912r. kolejny (drugi) kurs szkoły rekrutów prowadził osobiście Stanisław Sosabowski. Nowy zaciąg składał się z 20 ochotników podzielonych na dwa zastępy. Już w listopadzie szkoła rekrucka liczyła trzy plutony – w sumie 42 członków. Drużyna miała wychować i wyszkolić przyszłego żołnierza polskiego. Podstawą takiego wychowania była żołnierska dyscyplina i karność. Jedną z prób zdyscyplinowania były alarmy i ćwiczenia, które odbywały się w najmniej spodziewanych dla ćwiczących warunkach, np. Noc Sylwestrową. Drobne zaniedbania obowiązków żołnierskich karane było np. stójką pod karabinem, aresztem. Zaniedbania poważniejsze niosły w konsekwencji usunięcie z szeregów drużyny. PDS w Stanisławowie należała do najlepiej wyszkolonych i wyekwipowanych oddziałów strzeleckich na terenie Galicji.
 
Równolegle z działalnością w PDS Stanisław Sosabowski tworzył skauting. Wierzył, że młodzież skautowa będzie znakomitym materiałem na członków PDS. W swojej książce autobiograficznej pt. Droga Wiodła Ugorem  wspomina:
„Pod koniec roku 1911 rozpocząłem pod auspicjami PDS tajnie organizować skauting. Rozwijający się spontanicznie, zwłaszcza po ukazaniu się książki Andrzeja Małkowskiego pt. „Scouting jako system wychowania młodzieży” ruch młodzieżowy zaktualizował pilną potrzebę związania go z jedną z jawnych organizacji polskich. Na podstawie porozumienia między komendą Drużyn Strzeleckich  a  Sokołem-Macierzą, ustalono, że skauting zostanie przyłączony do tej ostatniej. Patronat nad skautingiem objął kpt. Józef Haller z ramienia Sokoła-Macierzy. Kierownictwo i organizacja została w rękach Małkowskiego. W dniu 11 listopada 1911r. otrzymałem mandat zorganizowania skautingu na terenie Stanisławowa. Formalnie skauting podlegał Sokołowi i korzystał z jego lokali i urządzeń..”

W swojej pracy skautowej Sosabowski oparł się na istniejącym od 1909r. Oddziale Ćwiczebnym. Po wyjeździe Stanisława Sosabowskiego do Krakowa jesienią 1910r. komendę Oddziału Ćwiczebnego objął Kazimierz Listowski, który odbył Instruktorski Kurs Skautowy we Lwowie i Brzustowicach. W tym czasie tempo pracy oddziału znacznie wzrosło, dzięki dostarczeniu skryptów organizacyjnych Armii Polskiej oraz pierwszych arkuszy podręcznika skautowego. Wiosną 1911r.  utworzono tajne patrole skautowe, które przerabiały program z obozowania, patrolowania, sygnalizacji i orientowania się w terenie – zaczął się powolny proces przekształcania Oddziałów Ćwiczebnych w drużyny skautowe. Decyzja o zorganizowaniu jawnych drużyn skautowych przy Sokole w Stanisławowie zapadła na posiedzeniu Komendy Naczelnej Armii Polskiej we wrześniu 1911r. we Lwowie,  na którym to Stanisław Sosabowski uczestniczył oraz po konferencji z Andrzejem Małkowskim i otrzymaniu od niego odnośnych instrukcji. W dniu 11 listopada 1911r. Sosabowski dostał od niego rozkaz zorganizowania skautingu na terenie Stanisławowa. Organizacje oparł na wytycznych mówiących, że:- młodzież szkolną należy grupować w drużynach skautowych;- a młodzież poza szkolną, akademicką i robotniczą w Drużynach Strzeleckich.

Skauting miał być środkiem wychowania młodzieży zdolnej realizować ideę niepodległości zarówno w walce jak i w czasie pokoju.
Zarząd Sokoła przez cały 1911 i 1912 rok nie interesował się organizacją skautingu i pracą z młodzieżą szkolną. Udzielił jedynie pomocy w znalezieniu lokalu. Młodzież zorganizowana była w dwóch drużynach: I im. gen. D. Czachowskiego –składającej się z 8 zastępów, prowadzonej przez St. Sosabowskiego i II im. gen.  Józefa Sułkowskiego, składającej się z 6 zastępów, prowadzonej przez chorążego drużyny strzeleckiej, a równocześnie członka Sokoła Bolesława Dziubińskiego. Przeciętny stan skautów przekraczał liczbę 60 osób. Zbiórki drużynowe odbywały się przynajmniej raz w tygodniu, ćwiczenia polowe w każdą niedzielę i święta samodzielnie, bądź też łącznie z Drużyną Strzelecką.
 
Program szkolenia obejmował poza wskazówkami z podręcznika A. Małkowskiego, regulamin służby polowej i naukę o broni. Czynnik wychowania moralnego i obywatelskiego w drużynach skautowych był w pełni stosowany. Przykazania skautowe całkowicie dochowywane.W roku szkolnym 1912/13 doszło do zatargu z Władzami Sokolimi, które oskarżyły drużynowego Sosabowskiego, że prowadząc drużyny skautowe w Sokole nie pracował na jego rzecz i że skauci po maturze zamiast do Sokoła wstąpili do XXIV Polskiej Drużyny Strzeleckiej w Stanisławowie. Zarzut powyższy postawił wobec S. Sosabowskiego naczelnik okręgu Włodzimierz Świątkiewicz. Skauci bowiem, widzieli w PDS organizację wychowującą obywatela-żołnierza, zdolnego do walki z bronią w ręku o niepodległość i nie chcieli wstępować do Sokoła. Sosabowski odmówił władzom sokolim agitacji na rzecz wstępowania maturzystów do Sokoła, wobec tego zrezygnował z prowadzenia drużyny skautowej oddając kierownictwo sokołowi Chorzemskiemu. Skauci chcieli wówczas wystąpić z drużyny skautowej, lecz Sosabowski powstrzymał ich od tego kroku, zezwalając tylko uczniom dwóch najstarszych klas (VII i VIII gimnazjum) na nieoficjalny udział w PDS i tylko pod pseudonimami, co przetrwało do wybuchu wojny. Tak wspomina po latach swą rezygnację generał bryg. Stanisław Sosabowski: „ W wyznaczonym dniu w sali Sokoła zebrał się cały hufiec. Stanąłem przed frontem, obok mnie wyznaczony następca, druh Chorzemski . Bez żadnych wstępów, nie chcąc wytwarzać napiętej sytuacji, oświadczyłem skautom, że od dziś będzie nimi dowodzić druh Chorzemski.
Przed front wystąpili kolejno drużynowi wszystkich trzech drużyn, prosząc o zwolnienie
z obowiązków. Mimo wszystko nie spodziewałem się takiej reakcji. Bez względu na motywy, które nimi kierowały, nie mogłem dopuścić do rozbicia skautingu. Odpowiedziałem krótko
i stanowczo:
-
żadnych rezygnacji nie przyjmuję. Nakazuję Wam pozostać w szeregach; komendantem będzie druh Chorzemski. Macie być mu lojalni i oddani. Gdy zaś przyjdzie czas, że będziecie mogli opuścić szeregi skautingu – od Was tylko będzie zależało, gdzie się znajdziecie. Przekazałem komendę nowemu hufcowemu. W rezultacie później wszyscy, lub niemal wszyscy, znaleźli się w Drużynie Strzeleckiej.”

Pomimo nieprzyjemnych okoliczności, związanych z odejściem z harcerstwa, ten okres swojej pracy Stanisław Sosabowski wspominał zawsze z sentymentem. Po latach wspominając tamten okres życia stwierdził „ ...Idea przewodnia tajnego skautingu – czyli przysposobienia młodzieży polskiej do walki o niepodległość Polski zdała egzamin w czasie I wojny światowej”.
Prace drużyn skautowych zwiększały się i stały się szczeblem wstępnym do prac w PDS.

Lata pracy z młodzieżą w okresie niepodległościowym  zaowocowały w późniejszym czasie wydaniem w 1931 roku książki pt. „Wychowanie żołnierza obywatela” nakładem Wojskowego Instytutu Wydawniczego. W książce tej Sosabowski zawarł całokształt przedsięwzięć, jakie powinni realizować przełożenie, aby rekruta wychować na prawdziwego żołnierza, dowodził nierozerwalności wychowania żołnierskiego i obywatelskiego, omawiał znaczenie dyscypliny, przywiązania żołnierza do swego oddziału, patriotyzmu, obowiązkowości, moralności, religijności i przedsiębiorczości w wojsku. Zawarł także wiadomości dotyczące państwa polskiego, naszych sąsiadów a także wiadomości o wojnie i Wojsku Polskim.
 
gen. Stanisław Sosabowskigen. Stanisław Sosabowski
 
Jak potoczyły się dalsze losy Stanisława Sosabowskiego? Jeszcze przed I wojną światową S. Sosabowski dołączył do zaszczytnej listy polskich  oficerów, którzy na podstawie zdobytych w Szkołach Związków i Drużyn Strzeleckich pełnych kwalifikacji oficerskich otrzymali znak oficerski tzw. Parasol od ówczesnego Głównego Komendanta Józefa Piłsudskiego. Mimo, że I Wojna Światowa  zastała Sosabowskiego w austriackim mundurze,  nie przeszkadzało mu to na zdobycie wszystkich najwyższych odznaczeń bojowych jakimi mógł być odznaczony austriacki podoficer, w konsekwencji awansowany do stopnia oficerskiego – podporucznika w 1916r. i porucznika w styczniu 1918r.
 
gen. Stanisław Sosabowski Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, wstąpił w szeregi Wojska Polskiego. W okresie międzywojennym służył na różnych stanowiskach sztabowych i liniowych. Nie tuzinkowy dowódca bojowy. We wrześniu 1939r. skutecznie dowodził 21 pułkiem piechoty „Dzieci Warszawy” w obronie stolicy. Za czyny te został odznaczony bezpośrednio na polu bitwy Srebrnym  Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari. Największa sławę przyniósł mu fakt utworzenia pierwszej polskiej jednostki powietrznodesantowej – 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej oraz dowodzenia tą jednostką w największym desancie powietrznym – Operacji Market Garden, po której to na drodze intryg oraz nacisków wyższych dowódców angielskich został odsunięty od dowodzenia. Po wojnie pozostał na emigracji w Anglii. Nie otrzymał emerytury generalskiej i  jak wielu innych polskich generałów na emigracji pracował fizycznie na utrzymanie rodziny.  W wolny czas dzielił pomiędzy działalność  społeczną w Związku Polskich Spadochroniarzy i pracę pisarską. W przeddzień swojej śmierci pisał „Twarde i ugorne było całe moje życie. Pośród tylu trudności, jednak jak wiele było jasnych chwil. Były one wtedy, gdy naocznie przekonywałem się, że mój wysiłek i wysiłek tych, którzy mi zawierzyli i szli ze mną nie był na darmo. ... Nie żałuję tego, com przeszedł w moim życiu. I gdyby mi kazano przeżywać to ponownie – nie zawahałbym się”. Stanisław Sosabowski zmarł 25 września 1967 roku w Londynie. Prochy jego spoczywają
w rodzinnym grobowcu na Powązkach w Warszawie.

Dariusz Krakowiak

Bibliografia:
1. Henryk Bagiński – „U podstaw organizacji Wojska Polskiego 1908-1914”, Warszawa 1935.
2. Jednodniówka ZHP na 25 lecie harcerstwa Stanisławowskiego.
3. Skaut Nr 8, Lwów, 1 lutego 1912r.
4. Skaut Nr 13, Lwów, 15 kwietnia 1912r.
5. Stanisław Sosabowski – „Droga Wiodła Ugorem” – Londyn 1967.
6.Eugeniusz Sikorski – „Szkice z dziejów harcerstwa polskiego w latach 1911-39” – Warszawa 1989.
7. Aneta Chmielewska-Szymańska – „Życie i działalność Stanisława Sosabowskiego”, Leszno 2004.
Ostatnio zmieniany wtorek, 08 maj 2012 13:08

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version