Józef Piłsudski i II Rzeczpospolita

Switch to desktop

10 Gru

Wpływ Polski na ogólnoświatowy rozwój nauki

  • Napisane przez  Paweł Mazurek
całka Lebesgue'a„Idąc letnim wieczorem r. 1916 plant krakowskich, usłyszałem rozmowę, a raczej tylko kilka słów; wyrazy "całka Lebesgue'a" były tak nieoczekiwane, zbliżyłem się do ławki i zapoznałem się dyskutantami’ – tymi słowami w pamiętniku późniejszy profesor matematyki Uniwersytetu Lwowskiego i twórca lwowskiej szkoły matematycznej Hugo Steinhaus (1887-1972) opisuje okoliczności pierwszego spotkania z człowiekiem, którego później nazywał będzie swym najważniejszym odkryciem w karierze. Jednym z dyskutantów okupujących miejsce pod Wawelem jest...
 
...Stefan Banach, 24-latek z góralskiej rodziny, któremu Wielka Wojna uniemożliwiła kontynuowanie studiów na Uniwersytecie Jana Kazimierza w stolicy Galicji.
 
Choć formalnie nigdy ich nie ukończył, dzięki poparciu Steinhausa nie przeszkodziło mu to zdobyciu posady asystenckiej na Politechnice Lwowskiej w roku 1920. Nie minęło 12 miesięcy, a swą pracę doktorską “Sur les operations dans les ensembles abstraits et leur application aux equations integrales w dwa lata później habilitował się i został profesorem Uniwersytetu oraz członkiem korespondentem Akademii Umiejętności.

    I można by porównywać wypadki, jakie stały się udziałem jednego najsłynniejszych matematyków w dziejach z odradzającym się Feniksem polskiego państwa, gdyby nie to, o ile w sensie administracyjnym gospodarczym ten drugi stworzony został niemal z niczego, pierwszy nie powstał z popiołów – wnosił się na tym samym prądzie rozumu, który niósł Józefa Hoene-Wrońskiego (1776-1853) – sfinksa analizy matematycznej, twórcy „wrońskianu” – wyznacznika określającego liniową niezależność funkcji, motora napędowego rozwoju równań różniczkowych, autora prac zakresu optyki i mechaniki; Smoluchowskiego (1872-1917) - wyjaśnienie poprzez rozpraszanie Reyleigh’a niebieskiej barwy nieba, niemal równoczesna z Einsteinem teoria ruchów Browna; Jana Dandysa ( 1884-1914) – twórcę metody badania promieniowania beta w polu magnetycznym i spektrometru; Ignacego Łukasiewicza (1822-1882) - wynalazcy lampy naftowej i założyciela pierwszej kopalni ropy w Bóbrce na Podkarpaciu, czy Zygmunta Wróblewskiego i (1845-1888) i Karola Olszewskigo (1846-1915),  którzy jako pierwsi skroplili metodą kaskadową m.in. tlen, azot, zestalili dwutlenek węgla i  alkohol, kończąc na Marii Skłodowskiej-Curie (1867-1934), której odkryć polonu, radu i badań nad promieniotwórczością nie trzeba nikomu przypominać.

Wyraźny kontrast dla nazwisk tych stanowił jednak w odrodzonej Polsce analfabetyzm, który wg danych z roku 1921 roku obejmował 1/3 społeczeństwa. Tym niemniej to edukacja stać się miała obszarem, jakim międzywojenne państwo osiągnęło największe sukcesy. Odsetek osób powyżej 15 roku życia nie potrafiących czytać i pisać wynosił w roku 1931 23,1%, przed wojną zmalał prawdopodobnie do ok.15%. Zwiększeniu uległa zarówno ilość szkół powszechnych z 27,4 tys. do 28,9 tys. ( w tym 27,4 tys.  to bezpłatne szkoły państwowe), liczba szkół średnich z 762 do 789, największy wzrost proporcjonalny zaznaczył się szkolnictwie wyższym – 17 wyższych uczelni w roku 1924 i 32 szkoły wyższe przed wojną. Mimo ograniczeń wydatków budżetu następujących w czasie Wielkiego Kryzysu i na skutek wydatków militarnych w drugiej połowie lat trzydziestych, udało się zwiększyć liczbę uczniów szkół powszechnych z 3,2 mln do 4,9 mln, szkół średnich z 227 tys. do 234 tys., podczas gdy liczba studentów szkół wyższych wynosiła w roku 1924 39,3 tys. osób. Najsilniejszą pozycję miały: Uniwersytet i Politechnika Warszawska, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Jana Kazimierza Politechnika we Lwowie oraz Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie; prywatnych zaś: Wolna Wszechnica Polska, Szkoła Główna Handlowa Katolicki Uniwersytet Lubelski. Kadra profesorska w liczbie 2460 etatów roku 1939 cieszyła się wysoką pozycją społeczną. Jej członkiem, niezwykle oryginalnym, wspomniany Stefan Banach (1892-1945).
 
Kawiarnia "Szkocka" we LwowiePo tym jak w 1932 roku ukazuje się jego praca „Theorie des operations lineaires” kładąca podwaliny pod analizę funkcjonalną, spotyka się on z zainteresowaniem matematyków z całego świata. Do legendy przeszły spotkania Banacha z gronem współpracowników i studentów w kawiarni „Szkocka”, podczas których rozwiązywano problemy matematyczne nierzadko na serwetkach lub blatach stołów do czasu, kiedy celu uniknięcia starcia zapisów przez kelnerów nie założono księgi, której odtąd zapisywano treść zadań wraz z adnotacją o autorze i nagrodzie za rozwiązanie. Księga „szkocka” przetrwała wojnę, a po niej kontynuowana była do roku 1958 przez matematyków wrocławskich, by na jednym międzynarodowych kongresów matematycznych wzbudzić zainteresowanie Szkotów nie orientujących się o z goła specyficznym jej związku z ich ojczyzną. Przestrzenie Banacha umożliwiające m.in. przeprowadzanie geometrycznych dowodów własności równań różniczkowych do dziś pozostają pierwszym skojarzeniem z nazwiskiem polskiego uczonego, dorobek innych lwowskich matematyków, jak Steinhausa, Stożka, Szudera, Orlicza w dziedzinach analizy funkcjonalnej, szerszej analizy matematycznej czy teorii miary pozostaje imponujący.  Głównym przedstawicielem drugiej wielkiej polskiej szkoły matematycznej, warszawskiej, Wacław Sierpiński (1882-1969). O ile przedmiotem zainteresowania kręgu lwowskiego pozostawała głównie analiza funkcjonalna, na temat której artykuły publikowane były w językach międzynarodowych w piśmie Studia Mathematica”, o tyle teksty z zakresu teorii mnogości stanowiącej podstawowy obiekt badań koła warszawskiego publikowano w „Fundamenta Mathematicae”, pierwszym na świecie periodyku założonym w roku 1920 przez Sierpińskiego, Janiszewskiego Mazurkiewicza  poświęconym logice matematycznej i teorii mnogości właśnie. Nazwisko Sierpińskiego do dziś w powszechnej świadomości pozostaje związane z fraktalami, tj. samopodobnymi, powstającymi na drodze rekurencyjnej strukturami, jak np. trójkąt Sierpińskiego czy dywan Sierpińskiego.  Pierwszy z nich otrzymuje się poprzez połączenie ze sobą środków boków trójkąta równoramiennego, w wyniku czego otrzymujemy 4 mniejsze trójkąty. Po odrzuceniu trójkąta środkowego powtarzamy opisane operacje z pozostałymi trzema trójkątami, itd. Na podobnej zasadzie uzyskuje się dywan.

Stanisław UlamMatematykiem wychowanym w szkole Lwowskiej, a jednocześnie fizykiem biorącym udział w amerykańskim projekcie budowy bomby atomowej Manhattan, Stanisław Ulam(1909-1984). Jednym z najbardziej znanych fizyków polskich okresu międzywojennego Czesław Białobrzeski (1876-1953). Zasłynął teoretycznymi pracami o ewolucji gwiazd, jako pierwszy biorąc pod uwagę rolę ciśnienia promieniowania ich równowadze. Ponieważ wyniki swych prac opublikował we Lwowie przed I Wojną Światową, wiadomość o nich nie przedostała się szybko do zachodniego środowiska naukowego, i stad z podobnymi twierdzeniami wystąpił w roku 1916 brytyjski astrofizyk Arthur Eddington - który jednak dowiedziawszy się o pierwszeństwie Białobrzeskiego przesłał mu telegram: congratulate you on having been apparently the first to point out the large share of radiation pressure in the internal equilibrium of a star”.(„Gratuluję Panu bycia pierwszym, który wskazał na duży udział ciśnienia promieniowania w wewnętrznej równowadze gwiazdy”).   
Leopold Infeld (1898-1968), wpółpracując z Albertem Einsteinem zajmował się równaniami ruchu w Ogólnej Teorii Względności, tor ruchu układu podwójnych gwiazd przewidziany metodą Einsteina-Infelda-Hoffmanna okazał się bardziej dokładny od opisywanego fizyką newtonowską jeszcze raz potwierdzając słuszność Ogólnej Teorii Względności. Wcześniej podczas pobytu w Cambridge na stypendium Rockefellera wraz z Maxem Bornem tworzy elektrodynamikę Infelda-Borna, uogólniając równania Maxwella w celu umożliwienia nieliniowego opisu pola elektromagnetycznego. Współtwórcą metody uzyskiwania sztucznych neutronów przez bombardowanie atomów szybkimi deutronami Andrzej Sułtan (1897-1959).

Jan CzochralskiNajczęściej cytowanym polskim uczonym pozostaje Jan Czochralski (1885-1953), twórca szeregu metod laboratoryjnego otrzymywania monokryształów. posiadaczem wielu patentów, między innymi na metody badania korozji i rekrystalizacji metali, stworzył diagramy krystalizacji, jego metodą otrzymuje się do dziś monokryształy krzemu, dzięki czemu możliwa stała się rewolucja elektroniczna. Duże dokonania dziedzinie chemii przemysłu miał posiadacz kilkudziesięciu patentów prezydent RP Ignacy Mościcki (1867-1946), inicjator budowy Państwowej Fabryki Związków Azotowych pod Tarnowem, projektant specjalnych kondensatorów niezbędnych w procesie otrzymywania kwasu azotowego azotu, odkrywca metody rozdziału wody i ropy naftowej pod wysokim ciśnieniem. Niewiele brakowało, a Polska miałaby kolejnego noblistę – Kazimierza Fajansa (1887-1975). Na dzień przed ogłoszeniem werdyktu kapituły wszystkie dzienniki szwedzkie napisały, laureatem z dziedzin chemii i fizyki zostanie polski fizykochemik, współtwórca nauki promieniotwórczości, odkrywca radionuklidu protaktynu, izotopu renu ołowiu, twórca prac z dziedziny termochemii, siły wiązań cząsteczkowych deformacji jonów. Komisja noblowska zadecydowała jednak nieprzyznawaniu nagród z fizyki i chemii, czym chciano prawdopodobnie ukarać prasę za niedyskrecję. Mimo dwukrotnego jeszcze proponowania tej kandydatury, Fajans nigdy nie otrzymał Nagrody Nobla, dołączając do licznego grona naukowców, którzy dostali ją prawie.

Nie można wreszcie nie wspomnieć o trójce polskich kryptografów - Marianie Rejewskim (1905-1980), Henryku Zygalskim (1906-1978) i Jerzym Różyckim (1909-1942), dzięki których pracy od 1933 roku polskie dowództwo jako jedyne na świecie czytać mogło prawie wszystkie depesze niemieckie kodowane maszyną Enigma, pomimo jej stałych udoskonaleń. obliczu wojny w sierpniu 1939 roku replika Enigmy zbudowana w Polsce przekazana została Anglikom i Francuzom, co w znacznym stopniu przyczynić się miało do zwycięstwa Aliantów w nadchodzącym konflikcie.

 
Analfabetyzm w II RP
   Kiedy po drugiej wojnie światowej państwo w nowych granicach po raz kolejny powstawać miało z popiołów, polskie elity intelektualne kresów, które przetrwały piekło ostatnich szczęściu lat, udały się głównie na uniwersytety i politechniki w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Również Stefan Banach, przetrwawszy wojnę dzięki zatrudnieniu jako karmiciel wszy, przygotowywał się do objęcia katedry na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale rak płuc uniemożliwił mu wyjazd. Zmarł 31 sierpnia 1945, a jego pogrzeb na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie obok grobu Marii Konopnickiej stał się manifestem pozostałych jeszcze w mieście Polaków.
Kończąc na tym ten krótki przegląd polskiej nauki okresu międzywojennego, pozwolę sobie na osobisty komentarz. Jakkolwiek nie jawiłby nam się bilans II Rzeczpospolitej, faktem pozostaje jej technologiczne opóźnienie w stosunku do państw zachodu, mimo wysiłku nadrobienia dzielącego jej od nich dystansu. Czy na pewno jednak, my obecnie, pozbawieni problemów przedwojennej Polski, wielkiego zróżnicowania etnicznego i religijnego, agresywnych sąsiadów, dysponując jakże wiele większym potencjałem wyedukowanej ludności nie wkładamy mniej wysiłku i pieniędzy, które są jego miarą w gospodarce, w nasz własny rozwój, redukując środki na badania do poziomu zmuszającego wykwalifikowaną kadrę do pracy za granicą? Naturalną rzeczą są spory szanse modernizacyjne Polski międzywojennej - rzeczą sprzeczną poczuciem inteligencji jest jednak niewyciąganie z historii wniosków co do samej konieczności procesu. A wtedy słowa Historia magistre vivae” brzmią do prawdy pusto.


Literatura: Kuratowski K., 50 lat matematyki polskiej 1920-1970, 1973; Albert A., Najnowsza Historia Polski 1914-1993, Warszawa
1995.
 
 
 Więcej:
Ostatnio zmieniany czwartek, 17 maj 2012 07:25

Copyright © 2006-2015 ISSN 1899-8348

Top Desktop version